Co robić gdy masz 9 godzin wolnego czasu? SLOW TV!

17 stycznia 2014, by , Dodaj komentarz

Kilka miesięcy temu norweska telewizja zaskoczyła wszystkich gromadząc przed telewizorami 1,3 miliona widzów gotowych spędzić przed odbiornikami blisko 9 godzin oglądając program poświęcony… robieniu na drutach!

Przez pierwsze 4 godziny rozmawiano o robótkach ręcznych by następnie przejść do teorii – dziergania swetra z owczej wełny, co zajęło kolejne 5 godzin. Program zatytułowany „National knitting evening” (emitowany w calości na żywo) to nie pierwszy program tego typu stworzony przez pomysłodawcę pasma Slow TV – norweską telewizję publiczną NRK.

Pierwszym wyemitowanym przez nich programem 9 października 2009 roku było nagranie z  podróży pociągiem z Bergen do Oslo, trwającej bagatela 7 godzin. Jednak największą widownię jak do tej pory, zgromadziło nagranie rejsu statkiem trwąjace…5 dni (!), które oglądane było przez ponad połowę populacji całej Norwegii – 3,2 milionów widzów ( program emitowany był przez większą część tygodnia). Inne propozycje norweskiej telewizji to film ukazujący wędrówkę łososi (18 godzin) czy płonący ogień w kominku (12 godzin).

Slow TV - 5-dniowy maraton telewixzyjny

Zdjęcie: Supplied

Zaskakujący może wydawać się fakt, iż wszystkie te programy emitowane były w najlepszym czasie antenowym tzw „prime time”, zastępując dotychczasowe popularne pozycje na rzecz norweskich krajobrazów, fjordów czy płonących w kominku polan.
Wszystkie propozycje Slow TV realizowane są według podobnego scenariusza i rozpoczynają się od długiego wprowadzenia teoretycznego ( często też tła historycznego danego zagadnienia) by następnie przejść do części praktycznej – jak w przypadku programu o robótkach ręcznych, gdzie ukazano drogę od strzyżenia owiec do zszycia ukończonego swetra.

Projekt Slow TV pomyślany został przede wszystkim jako rodzaj antidotum na aktualną ofertę telewizyjną – tanią rozrywkę, wszechobecną agresję i niekończące się reklamy. Slow TV pozwala nam na pielęgnowanie coraz rzadszej umiejętności – skupienia uwagi na dłużej. Na  skutek nieustannego bombardowania nas informacjami nie potrafimy skoncentrować się na jednym zadaniu, co czyni nas mało efektywnymi i rozkojarzonymi w życiu codziennym.
Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do obecnej formy programów telewizyjnych, serwujących nagłe zwroty akcji i nieustające dawki emocji, iż wydaje nam się wręcz nieprawdopodobne oglądanie czegoś, co tych elementów nie zawiera. A jest to przecież najbardziej pierwotny i naturalny sposób absorbowania rzeczywistości – znany nam na długo zanim powstała telewizja.

Programy proponowane przez Slow TV wyczulają nas na najcichsze odgłosy otoczenia i najdrobniejsze szczegóły scenerii, są szansą na relaks  i idealnie wpisują się w ideę „slow life”, powolnej skupionej egzystencji, coraz częściej przeciwstawianej konsumpcyjnemu, szybkiemu stylowi życia.

Mimo iż Slow TV przyciąga coraz szerszą publiczność – zarówno ludzi młodych jak i starszych – nie wszyscy Norwegowie podzielają ten entuzjazm. Trond Blindheim, socjolog, znawca reklam i dyrektor Oslo School of Management, powiedział:
„Nie jestem w stanie powiedzieć nic sensownego na temat ludzi, którzy są „przyklejeni” do ekranów telewizorów i oglądają dziób statku oraz ludzi machających z brzegu”.

Czy taka telewizja ma szanse pojawić się w Polsce? Na pewno byłaby to ciekawa alternatywa dla obecnej oferty telewizyjnej.
Sprawdźcie sami, czy Slow Tv to coś dla Was :)

UWAGA: w 1:18:30 następuje dramatyczny zwrot akcji – tajemniczy pogrzebacz przekłada polana drewna. Może wystraszyć!!


Tagi: , ,
W kategorii:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *