Opadające liście – wzruszająca historia Babci i Wnuka z tragicznym zakończeniem

23 maja 2017, by , Dodaj komentarz

W 2011 roku fotograf Akihito Yoshida odwiedził swojego kuzyna w niewielkiej miejscowości w prefekturze Miyazaki. Odkrył, że kuzyn – rocznik 1990 od jakiegoś czasu mieszka i opiekuje się swoją babcią – rocznik 1928. Ahikito postanowił uwiecznić ich niezwykłą, wzruszającą więź na czarno-białych fotografiach.

Mimo dzielących ich 60 lat, kuzyn Yoshidy i jego babcia byli praktycznie nierozłączni. „Zostałem wychowany w szacunku dla starszych i w wielkiej miłości do mojej babci. Dlatego bycie przy niej i opieka nad nią aż do jej śmierci jest dla mnie czymś naturalnym” – powiedział chłopak.

Urzeczony niesamowitą relacją wnuka i babci, Yoshida zaczął składać im regularne wizyty, dokumentując codzienne życie tej niekonwencjonalnej rodziny. Fotograf postanowił uwieczniać wspólną drogę tych dwojga, aż do ostatnich dni babci – co wydawało się nie jest bardzo odległą przyszłością.

Niestety – los napisał tej historii inny scenariusz.

Pewnego dnia w 2014 roku kuzyn Yoshidy zaginął. Wyszedł z domu i nigdy nie wrócił. Od tej chwili życie babci zmieniło się diametralnie i sprowadziło się jedynie do czekania na powrót ukochanego wnuka.
Po roku nadeszła przerażająca wiadomość. Znaleziono ciało chłopaka. Popełnił samobójstwo.
Załamana babcia nie mogła poradzić sobie ze śmiercią wnuka. Zmarła wkrótce po otrzymaniu informacji.

Akihito Yoshido długo wahał się czy opublikować zdjęcia. Oboje kuzyn i jego babcia udzielili mu zgody na projekt i lubili być fotografowani. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie – zdjęcia dokumentowały już nie tylko wzruszającą relację babci i wnuka, ale i jej dramatyczny finał – dwa szczęśliwe życia zakończone w ogromnym smutku i żalu.

Ostatecznie Yoshido zdecydował się podzielić się projektem z publicznością. ‚Falling Leaves’ (Opadające Liście) zostało wydane w formie albumu w 111 kopiach. W maju artysta zaprezentował swoje zdjęcia na festiwalu fotografii w Kyoto.


W kategorii:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *