Demarkacja – czyli wracaj tam, skąd przyszedłeś – Sophie Mayanne

16 czerwca 2016, by , Dodaj komentarz

Sophie Mayanne rozpoczęła swój projekt Demarkacja w 2015 roku, kiedy kilkoro z jej najbliższych przyjaciół musiało wrócić do rodzinnego kraju z powodu wygaśnięcia ważności pozwolenia na pobyt. Obserwowała ich wyjazd do ‚domu’, który domem był już tylko na papierze. Ludzie, z którymi dzieliła codzienność zostali zredukowani do zdjęć profilowych na portalach społecznościowych. Demarkacja to opowieść właśnie o tym – braku stabilizacji, smutku, stanie zawieszenia.
Słowo demarkacja tłumaczy się jako: ‚wyznaczanie granic na podstawie zawartych wcześniej umów’. Co jednak jeśli umowy te już dawno nie obowiązują w sferze emocjonalnej?
‚Było mi ciężko obserwować moich przyjaciół i wysiłek, który wkładali w budowanie nowego życia. Tymczasem każde drzwi, do których by nie pukali – ostatecznie zatrzaskiwały się. Po 3 latach spędzonych w jednym miejscu, zawieraniu przyjaźni i konstruowania nowej rzeczywistości – zapytajcie sami siebie – czy chcielibyście zostawić to wszystko tylko dlatego, że nakazuje to Wasz paszport?’
Eliza-Murray-1-1Eliza Jane Murray – 23 lata, Australia.
Przyjechałam do Londynu jako 19-latka by studiować modę w Isituto Maragoni. (…) Londyn stał się dla mnie drugim domem i to były 3 najlepsze lata mojego życia, choć bez wątpienia również trudne. Ciężko być z dala od domu, ale zalet mieszkania w centrum Europy – w tak kreatywnym mieście, jak Londyn, jest nieskończenie więcej. (…) Sądzę, że mieszkanie w Londynie sprawia, że uzależniasz się od pewnego trybu życia. Tutaj ani na chwilę się nie zatrzymujesz i masz poczucie, jak ciężo trzeba pracować, żeby zostać najlepszym.
Ktoś kiedyś powiedział mi, że życie to zbiór doświadczeń. Twoje życie będzie tak pełne lub tak puste, jakim je uczynisz. To ważne żeby coś zmieniać w swoim życiu i zyskać nową perspektywę. Bardzo dużo zawdzięczam wszystkim fantastycznym osobom, które tu poznałam. Będę bardzo tęsknić za Londynem.

Hangna-Koh-1Hangna S Koh – Korea Południowa
Wyjechałam do Londynu próbując uciec przed szaleństwem Japonii. Moja mama mieszkała przez pewien czas w Londynie, więc kiedy przypadkiem znalazłam tam kierunek, który chciałam studiować – wybór był prosty. Wyjazd do Londynu był moją ostatnią próbą udowodnienia rodzicom i dwóm młodszym siostrom, że potrafię coś osiągnąć – podziękować i przeprosić ich. Londyn stał się moim domem. To chyba podsumowuje moją historię. Londyn postawił mnie na nogi. Nadał memu życiu jakiś sens i pozwolił wyrazić to wszystko, co bezskutecznie próbowałam wyrazić przez wszystkie poprzednie lata. Kto wie kim bym była gdybym tu nie przyjechała. Boję się w ogóle o tym myśleć.

Dasha-Kova-VISA-1Dasha Moseikova – 22 lata – Rosja

Przyjechałam do Londynu studiować modę, nie wiedziałam czego oczekiwać. Mój pierwszy rok tutaj był typowym rokiem ‚freshmana’. Poznałam niesamowitych przyjaciół i dobrze się bawiłam. Londyn pomógł mi uwierzyć w siebie i w swoje możliwości. (…) Wiele osób pyta mnie czy nie bałam się wyjechać sama tak daleko od domu, do zupełnie innego kraju. Nie, nigdy się nie bałam. Jedyna rzecz, której kiedykolwiek się obawiałam to powrotu tam, skąd przyjechałam. (…) Przyjazd do Londynu oznaczał dla mnie wolność – osobistą i twórczą. Po raz pierwszy życiu miałam okazję poznać samą siebie, sprawdzić kim jestem i kim chcę być – bez żadnych ograniczeń i zakazów. Londyn na zawsze będzie moim domem. Nie DRUGIM domem, tylko jedynym domem. Ludzie, których tu poznałam stali się moją rodziną i na zawsze pozostaną w moim sercu. Bardzo za Wami tęsknię xx.

DASAN-NEW-1

Dasan Connors-Hart – 20 lat – Australia

Do Londynu przyjechałem na początku 2014 roku po tym jak nie udało mi się dostać na koncert Rolling Stones w Sydney. Poleciałem na koncert do Paryża, co w rezultacie doprowadziło do otrzymania mojej dwuletniej wizy do Wielkiej Brytanii. Przyjechałem do Londynu bez żadnych znajomości i oczekiwań. Po miesiącu miałem pracę, przyjaciół i łódkę, na której zamieszkałem. (…) Sądzę, że przeprowadzka do miejsca, gdzie jesteś oderwany od swojej strefy komfortu uczy niezależności, która jest niezbędna na pewnym etapie dorosłości. Dla mnie takim miejscem był Londyn. Wyjazd stąd był dziwny i smutny, ale znajomości, które tu zawarłem i doświadczenia, które zdobyłem są silniejsze, niż kontrola paszportowa i nie czuję, że odeszły na zawsze.

JosefaWeb-1

Josefa Inostroza –  Chile

Przyjechałam do Londynu studiować wizaż, a następnie skończyłam studia magisterskie na kierunku Historii Mody. W Londynie wiele się nauczyłam – pod każdym możliwym względem. Jestem bardzo wdzięczna za to doświadczenie, dzięki któremu mogłam dogłębnie poznać samą siebie. Bycie z dala od domu uczy Cię patrzeć na świat z innej perspektywy. Londyn nadał sens mojemu życiu.

Anna-Fruschainte-WEB-1

Anna Fruschainte – Rosja

Przyjechałam do Londynu na studia. Zyskałam wspaniałą możliwość rozwijania się i poznania wiele kreatywnych osób. Londyn daje Ci szansę wyrażania siebie na wiele różnych sposobów. Spędzałam czas ze wspaniałymi przyjaciółmi, między innymi jedząc śniadania w pobliskiej kafejce (ach, uwielbiam te naleśniki w Breakfast Club!)
(Kiedy robię zdjęcie Anny, ma na sobie t-shirt z napisem gBananah – ponieważ jej przyjaciele w Londynie nazywali ją Anna-Banana. Anna wyjaśnia mi co to dla niej oznacza i jak nikt w Rosji nie będzie rozumieć tego napisu w taki sam sposób).

Demarkacja to projekt, który nadal trwa. Artystka poszukuje osób, które chciałyby opowiedzieć własną historię.
Jeśli chcielibyście stać się jego częścią napiszcie na adres: sophiemayanne@gmail.com lub odwiedźcie stronę artystki www.sophie-mayanne.com/demarcation


W kategorii:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *