Za co nienawidzimy Melanii Trump?

8 kwietnia 2017, by , Dodaj komentarz

„Podczas swojej kariery modelki, Melania Trump miała okazję pracować z najlepszymi światowymi fotografami” … cóż…chyba żaden z nich nie był dostępny gdy robiono TO zdjęcie.

Opublikowany kilka dni temu oficjalny portret pierwszej damy Melanii Trump (z domu Knauss) wywołał prawdziwą histerię. Co tak bardzo wzburzyło opinię publiczną? Koszmarna ilość Photoshopa? „Bezwstydne” demonstrowanie drogiej biżuterii? Sztuczna wymuszona poza?
Powiedzmy to szczerze – Melania po prostu nie ma szczęścia. Ma wszystko, o czym marzy połowa populacji (poza mężem szowinistą), co jak nie od dziś wiadomo nie przysparza nikomu przyjaciół. Oprócz tego Melania ma jednak też prawdziwy talent do zmieniania wszystkiego, czego dotknie w tragikomiczną farsę. Internet aż kipi od najróżniejszych interpretacji jej spojrzeń, gestów i zachowań, a ten portret z pewnością nie pozwoli krytykom spać spokojnie.
Zaszczyt wykonania zdjęcia przypadł tym razem Regine Mahaux – fotografce znanej z portretowania celebrytów. W 2010 roku Regine sfotografowała państwa Trump w ich naturalnym środowisku – otoczonych złotem i luksusem. Sesja była tak kiczowata i absurdalna, że państwo Trump uznali ją za doskonałą reprezentację życia, do którego aspirują. Gdyby było inaczej nie zaprosiliby Regine do dalszej współpracy, prawda? :) (‚You’re fired!’)

Oficjalny portret Pierwszej Damy jest tylko o jeden stopień mniej absurdalny od Melanii grającej w tenisa w balowej sukni. A może niczym się od tego nie różni? Jej interpretacja tenisistki glamour jest równie mało przekonująca jak rola Pierwszej Damy Stanów Zjednoczonych. Strój bizneswoman, drogie kamienie na palcach obu dłoni (w razie gdybyśmy zapomnieli o jej biznesie z branży jubilerskiej), rozmazane tło, niewyraźne rysy i pozycja rodem z X Factor 2007. Trudno o bardziej nieudany przepis na portret Pierwszej Damy.

Wystarczy spojrzeć na jej poprzedniczki.

Michelle Obama 2009 (fot. Joyce N Boghosian)

Oto cała Michelle Obama – uśmiechnięta – w zrelaksowanej, otwartej pozie. Zaprasza nas do Białego Domu i prosi byśmy czuli się jak u siebie – rzecz trudna do spełnienia w przypadku Melanii Trump, zważywszy na fakt, że nawet w nim nie mieszka. Choć teraz trudno to sobie wyobrazić, portret wzbudził wiele kontrowersji z powodu odsłoniętych ramion Michelle Obamy. w 2009 roku najwyraźniej nie mieliśmy czym się przejmować…

Laura Bush 2005 (fot. Krisanne Johnson)

Motyw bukietu kwiatów to jeden z najczęściej pojawiających się elementów portretów Pierwszych Dam. Zdjęcie Laury Bush to klasyka gatunku – statyczne zdjęcie, pełen uśmiech. Laura Bush nie należała do najsympatyczniejszych Pierwszych Dam, ale po tym portrecie każdy chętnie wypiłyby z nią herbatkę.

Hillary Clinton 1994 (fot. Jeffrey Markowitz)

I znowu świeże kwiaty…nic oryginalnego, ale….niech rzuci kamieniem ten, kto uważa, ze to kiepskie zdjęcie. Skupione spojrzenie, uśmiech, idealna kompozycja i kolorystyka. Czy nie tak powinien wyglądać Prezydent Stanów Zjednoczonych…..ups….Pierwsza Dama?

Barbara Bush 1989 (fot. David Valdez)

Zdjęcie żywcem wyjęte z Dynastii. Aż trudno uwierzyć, że Barbara Bush słynęła z absolutnego braku zainteresowania modą. To czym była jednak w pełni pochłonięta to tradycyjna rola żony i matki – zawsze dwa kroki za robiącym karierę mężem. Jej niechęć do występowania solo sprawiła, że oficjalny portret Pierwszej Damy okazał się dla administracji niemałym wyzwaniem. Ostatecznie udało się – dziwnie skadrowany – jakby wycięty z szerszego planu. Barbara Bush nigdy nie chciała być w centrum zainteresowania i (szczęśliwie dla niej) nikt nie zmuszał jej do sesji rodem z reality show.

Nancy Reagan (1989)

Znawcy tematu twierdzą, że portret Nancy Reagan zrobiono w tym samym miejscu, co Melanii Trump. Biały Dom zdaje się potwierdzać te plotki – w oficjalnym oświadczeniu czytamy: „portret Melanii Trump, zrobiony w jej rezydencji w Białym Domu”. Na tle jednak podobieństwa się kończą – ciepły, przystępny portret Nancy Reagan wydaje się oddalony od zdjęcia Melanii o całą galaktykę.

Cokolwiek by jednak nie powiedzieć o portrecie Pierwszej Damy, jedno jest pewne – jest dużo lepszy od portretu Donalda Trumpa!


Tagi: ,
W kategorii: ,


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *