Sztuka sakralna – małe parafie skrywają prawdziwe skarby

3 kwietnia 2018, by , Dodaj komentarz

Sztuka sakralna stała niegdyś w centrum świata kultury. Artyści rozwijali swoje kariery pod mecenatem kościoła, bez którego wsparcia nie moglibyśmy dzisiaj cieszyć się obrazami wielkich renesansowych mistrzów. Zerwanie dialogu pomiędzy kościołem, a sztuką stanowiło wieloletni proces i stanowi dziś temat rozważań wielu akademików. Rozłam przypieczętowała ostatecznie w 1895 r. decyzja patriarchy Wenecji, Giuseppe Melchiorre Sarto, późniejszego papież Pius X, który zabronił duchownym i wiernym świeckim uczestniczenia w biennale sztuki.

Artyści i duchowni mówili już dwoma różnymi językami i kościół nie widział w jaki sposób sytuacja ta miałaby się zmienić. Skutki tej decyzji widoczne są do dzisiaj, mimo iż już w 1964 r Paweł VI powiedział do artystów znamienne słowa: „obchodziliśmy się z wami bardzo źle, uciekliśmy się do surogatów, do «oleodruków», do sztuki o małej wartości i nikłych zaletach. Co prawda, na nasze usprawiedliwienie, nie było wtedy sposobu, aby uzyskać dzieła wielkie, nowe i godne podziwu. Zapuściliśmy się i my w kręte zaułki, gdzie źle się służyło sztuce, pięknu oraz – co jest dla nas gorsze – kultowi Boga”.

Na poparcie tych słów w Konstytucji o liturgii świętej, jednym z najważniejszych dokumentów Soboru Watykańskiego II, w rozdziale poświęconym sztuce napisane jest, że dzieła, które reprezentują niski poziom i przeciętność nie powinny być prezentowane w kościele.
Powrót dobrej jakości sztuki do murów kościoła to nadal jednak proces powolny, w wielu miejscach ledwo zauważalny.
Zanim jednak sztuka sakralna na dobre zacznie znowu wyznaczać artystyczne kierunki, spacer po niewielkich parafiach z dala od dużych metropolii pozwala docenić pracowitość i zmysł estetyczny lokalnych artystów – niestrudzenie zmniejszających dystans między kościołem, a sztuką.

Łukasz Guzowski pochodzi z niewielkiej miejscowości na Mazurach. Sztuką interesował się od dziecka, nie kształcił się jednak w tym kierunku. Po ukończeniu studiów teologicznych, rozpoczął kolejne studia dotyczące Ochrony Dóbr Kultury na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Z malarstwem ściennym zetknął się już w szkole średniej. W rodzinnej miejscowości przeprowadzano właśnie prace renowacyjno-konserwatorskie przy polichromii w kościele. Udało mu się zatrudnić przy tych pracach, gdzie został zauważony i doceniony przez konserwatorów, co zaowocowało dalszą współpracą. To właśnie wtedy Łukasz poznał techniki i metody konserwacji, pomogło mu to również zdobyć kilka samodzielnych zleceń zaprojektowania wyposażenia wnętrza sakralnego oraz zaprojektowania i wykonania dekoracji malarskich. Wszystkie realizacje malarstwa ściennego wykonywał techniką al secco polegającą na pokrywaniu suchego tynku farbami zmieszanymi z wodą.

Sztuka sakralna to dla artysty urzeczywistnianie sfery duchowej czy też dogmatycznej, które czasami trudno jest opanować rozumem bądź opisać słowami. Obraz natomiast  wypełnia w jakiś sposób te trudności. Przestrzeń sakralna szeroko rozumiana, bez względu na religie jest miejscem zawsze bardzo szczególnym, gdzie człowiek spotyka się z Bogiem, mocno dotyka swojej duchowości. Przestrzeń zawsze powinna do tego skłaniać swoją dekoracją, co jak ubolewa Łukasz Guzowski nie zawsze można zaobserwować w dzisiejszych czasach.


W kategorii:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *