O (nie) byciu artystą – Piotr Kowieski dla Whyart

3 marca 2014, by , Dodaj komentarz

Malarstwo Piotra Kowieskiego to jak wyprawa do innego świata. Uważny obserwator z łatwością odnajdzie ulubione inspiracje artysty – trochę tu wczesnego Witkiewicza, jest też klimat rodem z Beksińskiego. Wszystko połączone w spójnym i charakterystycznym stylu.

Piotr Kowieski, malarstwo

Piotr Kowieski urodził się w 1968 roku w Białej Podlaskiej. Swoich prac nie tytułuje, a na słowo „artysta” ma alergię. Tylko nam dał się namówić na małą porcję zwierzeń.

Piotr Kowieski, malarstwo

Piotr Kowieski, malarstwo

Piotr Kowieski, malarstwo

Whyart: Nad czym aktualnie pracujesz?
PK: Cały czas nad nowymi obrazami. Ostatnio jest to cykl małoformatowych 60×45 cm kart płóciennych przedstawiających szeroko pojmowany pejzaż

Whyart: Co inspiruje Cię do tworzenia swoich prac?
PK: Uważam że w życiu bardzo ważna jest pasja, jest ona takim „motorem napędowym”. Cóż byłoby warte bez niej życie, nieważne czy jest to ogród czy malarstwo – ważne żeby do tego podchodzić całym sobą. Mnie bardzo „kręci” pozostawienie na tym świecie czegoś po sobie [oprócz drzewa i psa].

Whyart: W dzień czy w nocy? Kiedy najlepiej Ci się pracuje?
PK: Zdecydowanie w nocy, najczęściej maluję w godzinach 22-3 .
„Przypinam skrzydła
i lecę
lotem koszącym
nerwowym
przed siebie ciągle
do przodu

mój azymut widnokrąg
to za grabowym lasem
karną kolonią pokrzyw
polną drogą
wzdłuż płotu

wszyscy w domu już śpią
gdy przelatuję nad czerwonymi łunami
gasnących pogorzelisk
i ruinami domów

z rozpaloną głową
ja i moje skrzydła – pędzle
feeria kolorów ”
Piotr Kowieski, malarstwo
Whyart: Gdybym nie był artystą byłbym…
PK: Drażnią mnie ludzie, którzy mówią o sobie artysta. Co ciekawe największy dla mnie tworzący w XX wieku artysta S. I. Witkiewicz całe życie zmagał się z problemem „bycia artystą”. Ocenę pozostawmy innym. W moim przypadku „bycie artystą” to „czynność równoległa” – z wykształcenia jestem politologiem, zawodowo pracuję w Urzędzie Celnym. Chciałbym być artystą.

Whyart: Jaki artysta/artystka jest dla Ciebie wzorem/inspiracją?
PK: Największym wzorem i inspiracją jest dla mnie od wczesnych lat młodości Witkacy. Nie chodzi już nawet o to jak wieloma dziedzinami sztuki się zajmował ale o to jakim tytanem pracy był i czego w swoim stosunkowo krótkim życiu dokonał.

Whyart: Jaką pracę innego artysty chciałabyś powiesić w domu obok swoich obrazów?
PK: Jest wiele takich prac , no może niekoniecznie powiesiłbym je obok moich. Mógłby to być portret wielkiej, grubej kobiety na sofie Lucjana Freuda, mglisty pejzaż Turnera czy któryś obraz rodzimego malarza Piotra Naliwajki.

Whyart: Czy tradycyjne malarstwo ma przyszłość?
PK: Coraz częściej się nad tym zastanawiam – co jeszcze można wymyślić na ograniczonej ramami określonej przestrzeni, przecież wszystko już było, malowano już nawet własną krwią. Myślę jednak że tradycyjne malarstwo to punkt wyjścia do poszukiwań twórczych.
Piotr Kowieski, malarstwo

Piotr Kowieski, malarstwo

Whyart: Którą ze swoich prac lubisz najbardziej?
PK: Oczywiście że są obrazy, które podobają mi się nawet po latach, nic bym w nich nie zmieniał. Większość jednak chciałbym poprawiać przemalowywać, co zresztą czyniłem nie raz. Nie mam swojego jednego ulubionego a nawet gdybym miał to ciężko byłoby powiedzieć który z racji tego że ich nie tytułuję.

Whyart: Gdzie trzymasz wszystkie swoje prace?
PK: Większość w domu.

Więcej informacji o Piotrze Kowieskim na jego stronie internetowej.

Piotr Kowieski dla Whyart:
Piotr Kowieski dla Whyart.pl

 


Tagi: , , ,
W kategorii: , ,


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *